Reklamy w ChatGPT przestały być ciekawostką z branżowych newsletterów. To kolejny kanał pozyskiwania klientów, tyle że działający wewnątrz rozmowy z asystentem, a nie na liście wyników wyszukiwania. OpenAI rozpoczęło testy reklam w Stanach Zjednoczonych 9 lutego 2026 roku, w sierpniu rozszerzyło emisję na rynki europejskie, a od początku września polska firma może założyć konto w OpenAI Ads Manager Beta i kupić emisję samodzielnie, bez kontaktu z handlowcem i bez pośrednika.
Spis treści
Poniżej przechodzę przez panel od środka: co znajdziesz w poszczególnych zakładkach, jak skonfigurować konto, jak zbudować kampanię, ile to kosztuje i czym ten system różni się od Google Ads. Zaznaczam od razu jedno: Ads Manager działa w wersji beta, więc nazwy pól i dostępne opcje potrafią zmienić się z tygodnia na tydzień. Traktuj ten tekst jako mapę, a panel jako źródło nadrzędne.
Reklamy w ChatGPT: kto je widzi i jak wygląda format reklamy
Reklama pojawia się pod odpowiedzią ChatGPT, w osobnej karcie oznaczonej etykietą. Zawiera nazwę reklamodawcy, jego faviconę, tytuł, krótki tekst, grafikę i adres strony docelowej. Nie kupisz wzmianki o swojej marce w samej treści odpowiedzi, ponieważ system reklamowy jest oddzielony od modelu, który tę odpowiedź generuje.
Nie wszyscy użytkownicy zobaczą twoją reklamę. OpenAI nie wyświetla reklam osobom korzystającym z planów Plus, Pro ani z planów Business, nie pokazuje ich też na kontach osób poniżej 18. roku życia. W praktyce emisja obejmuje użytkowników planów bezpłatnych oraz planu Go. Dla kampanii B2B to ważne zastrzeżenie: część decydentów pracuje na kontach firmowych, których ten kanał po prostu nie obejmuje.
Reklamodawca nie dostaje dostępu do treści rozmów. W panelu widzisz wyłącznie zagregowane statystyki kampanii. OpenAI deklaruje również, że reklamy nie pojawiają się przy rozmowach uznanych za wrażliwe lub niebezpieczne dla marki.

OpenAI Ads Manager Beta: co znajdziesz w panelu
Panel dzieli się na kilka obszarów i warto je przejrzeć, zanim zaczniesz cokolwiek klikać.
Zakładka Kampanie to główny widok roboczy. Tworzysz w niej kampanie pojedynczo w prowadzonym kreatorze albo hurtowo, przez zbiorcze przesłanie pliku. Tutaj też włączasz i wstrzymujesz emisję oraz edytujesz kampanie, grupy reklam i pojedyncze reklamy.
Sekcja statystyk pokazuje wyświetlenia, kliknięcia, wydatki, CTR, średni CPC, średni CPM oraz konwersje, jeśli skonfigurowałeś pomiar. Dane obejrzysz w tabeli, na wykresie albo wyeksportujesz do pliku CSV.
Narzędzia to miejsce na pomiar konwersji, integracje z partnerami pomiarowymi oraz niestandardowe grupy odbiorców. Rozliczenia obejmują profil rozliczeniowy, metodę płatności, próg płatności i dokumenty. W Ustawieniach dodasz członków zespołu, nadasz uprawnienia, wygenerujesz klucze API i sprawdzisz dziennik zmian.
To wciąż wersja beta, więc część funkcji znanych z Google Ads czy Meta po prostu jeszcze nie istnieje. Nie ustawisz na przykład limitu częstotliwości wyświetleń na pojedynczego użytkownika.

Konfiguracja konta w Ads Managerze przed startem kampanii
Konto zakładasz na stronie OpenAI Ads. W pierwszym kroku uzupełniasz dane firmy, kraj, walutę rozliczeniową, strefę czasową, adres witryny i logo. Zatrzymaj się tutaj na chwilę, bo kraju, waluty i strefy czasowej nie zmienisz później swobodnie na istniejącym koncie. Jeżeli planujesz prowadzić kampanie dla kilku podmiotów, przemyśl to zanim klikniesz dalej.
Potem konto przechodzi weryfikację. Trwa ona zwykle kilka dni i jest to najczęstszy powód rozczarowania na starcie: kampania stoi gotowa, a reklamy nie ruszają. Kolejny krok to profil rozliczeniowy i metoda płatności. ChatGPT Ads działa w modelu płatności z dołu, czyli płacisz po emisji. Do konta przypisany jest próg płatności, a karta zostaje obciążona, gdy nierozliczone wydatki go osiągną. Na koniec miesiąca pobierane jest też saldo, nawet jeśli próg nie został przekroczony.
Dopiero kiedy wszystkie te etapy są zamknięte, ma sens zapraszanie zespołu. Do tego momentu w górnej części panelu wisi komunikat, że reklamy nie będą się wyświetlać, dopóki nie dokończysz konfiguracji konta. Samo utworzenie kampanii naprawdę nie wystarczy.
Jak utworzyć kampanię w OpenAI Ads Manager
Struktura konta ma trzy poziomy i jest znajoma: kampania, grupa reklam, reklama. Kampania odpowiada za cel i budżet, grupa reklam za temat i stawkę, reklama za konkretny przekaz.
Na ekranie edycji kampanii ustawiasz kolejno:
- nazwę kampanii,
- cel reklamowy,
- budżet dzienny albo budżet całkowity kampanii,
- daty rozpoczęcia i zakończenia,
- kraje i lokalizacje,
- platformy, czyli aplikację iOS, aplikację Android oraz przeglądarkę,
- niestandardowych odbiorców do uwzględnienia lub wykluczenia,
- parametry zapytania strony docelowej.
Do wyboru masz trzy cele. CPM rozlicza się za tysiąc wyświetleń i służy zasięgowi oraz świadomości marki. CPC rozlicza się za prawidłowe kliknięcie i optymalizuje ruch na stronę. oCPC to również rozliczenie za kliknięcie, ale system optymalizuje emisję pod kątem wybranego zdarzenia konwersji. Dla firmy usługowej, która chce najpierw sprawdzić, czy ten kanał w ogóle dowozi ruch, najprostszym punktem startu jest CPC.
Dwie rzeczy warto zapamiętać, bo są nieodwracalne: celu kampanii nie zmienisz po jej utworzeniu, a niektóre zmiany typu budżetu działają wyłącznie w jedną stronę. Jeśli się pomylisz, zakładasz nową kampanię.
Pole parametrów strony docelowej wykorzystaj do oznaczania ruchu, na przykład utm_source=chatgpt oraz utm_medium=paid. Parametry ustawisz na poziomie kampanii, grupy reklam albo pojedynczej reklamy, a po kliknięciu zostają zachowane, więc zobaczysz ten ruch w swojej analityce.
Sekcja niestandardowych odbiorców dla małej polskiej firmy pozostaje na razie teoretyczna. Grupa musi obejmować co najmniej 25 tysięcy dopasowanych użytkowników, a panel odmawia obsługi takich grup przy kierowaniu na Europejski Obszar Gospodarczy. Remarketingu w ChatGPT dziś nie zbudujesz.
Ile kosztuje reklama w ChatGPT i jak działa budżet dzienny
Nie ma jednej ceny. Emisja rozstrzyga się w aukcji drugiej ceny ważonej trafnością, więc realny koszt zależy od konkurencji i od tego, jak dobrze twoja reklama pasuje do rozmowy.
Stawkę maksymalną ustawiasz na poziomie grupy reklam, nie kampanii. Przy kampaniach CPC OpenAI zaleca start od 3 do 5 dolarów za kliknięcie, przy czym te liczby pochodzą z rynku amerykańskiego i w Polsce mogą wyglądać zupełnie inaczej. Alternatywą dla stawki ręcznej jest strategia Maksymalizacja wyników, w której licytacją zarządza system.
Budżet dzienny wymaga osobnego akapitu, bo bywa źle rozumiany. To nie jest twardy limit doby, tylko średnia w okresie siedmiu dni. Wydatek pojedynczego dnia może dojść do dwukrotności ustawionej kwoty, a suma z siedmiu dni nie przekroczy jej siedmiokrotności. Jeśli więc zobaczysz jednego dnia podwójny wydatek, to nie awaria, tylko konstrukcja systemu. Serio, nie wyłączajcie wtedy kampanii w panice, bo psujecie sobie odczyt danych.
Budżet całkowity kampanii bywa pułapką. To limit łącznych wydatków, a nie mechanizm równomiernego rozkładania pieniędzy w czasie, więc przy dobrym dopasowaniu potrafi wypalić się w dwie doby. Na start bezpieczniejszy jest budżet dzienny.
Minimalny budżet dzienny zależy od waluty rozliczeniowej konta. Oficjalna tabela OpenAI obejmuje dziś dziesięć rynków, od 25 dolarów w Stanach Zjednoczonych po 15 funtów w Wielkiej Brytanii, a złotówki w niej nie ma. Reklamodawcy rozliczający się w PLN podają próg 65 zł, natomiast wiążącą kwotę zobaczysz dopiero w swoim panelu, przy tworzeniu kampanii.
Grupy reklam i wskazówki kontekstowe zamiast słów kluczowych
Tutaj zaczyna się najciekawsza różnica względem Google Ads. Nie licytujesz fraz. Zamiast tego opisujesz sytuacje, w których twoja usługa jest sensowną odpowiedzią na czyjąś potrzebę. Służą do tego wskazówki kontekstowe, po angielsku context hints.
Jedna grupa reklam powinna obejmować jeden temat, jeden produkt albo jedną potrzebę klienta. Wskazówki mają odpowiadać na trzy pytania: co jeszcze warto wiedzieć o tej ofercie, komu pomaga i kiedy jest przydatna. Ogólniki nie działają. Zamiast wskazówki „strony internetowe” napisz „firma usługowa, która ma starą stronę na WordPressie i chce ją przebudować przed sezonem”.
Przykład dla studia projektowego. Grupa reklam „Projektowanie stron dla lokalnych firm”, a w niej wskazówki: właściciel gabinetu, który nie ma jeszcze strony i zbiera zapytania przez Facebooka; firma remontowa potrzebująca prostej witryny z portfolio i formularzem kontaktowym; hotel planujący modernizację strony przed sezonem. Widać różnicę? Opisujesz człowieka i moment, a nie zapytanie.
OpenAI zastrzega wprost, że to nie są słowa kluczowe w dopasowaniu ścisłym i że nie gwarantują emisji przy konkretnych rozmowach. Wskazówki kierują systemem, nie sterują nim. Dlatego w jednej grupie warto mieć kilka reklam testujących różne ujęcia tej samej oferty.
Jak przygotować reklamę i stronę docelową
Pojedyncza reklama składa się z nazwy roboczej, tytułu, tekstu, obrazu i adresu strony docelowej. OpenAI rekomenduje tytuł o długości od 16 do 24 znaków, przy twardym limicie 50 znaków, oraz tekst od 32 do 48 znaków, przy limicie 100. Obraz powinien być kwadratowy, w formacie PNG lub JPG, o wymiarach do 1200 na 1200 pikseli.
Próg produkcyjny jest więc niższy niż przy kampaniach w social mediach. Nie musisz przygotowywać zestawu formatów pionowych, poziomych i kwadratowych. Warto za to zrobić kilka wyraźnie różnych wariantów w jednej grupie reklam, bo każdy z nich daje systemowi kolejną szansę na trafienie w rozmowę. Warianty mają się różnić punktem widzenia, a nie przestawionymi słowami w tym samym zdaniu.
Strona docelowa to element, który najczęściej wywraca kampanię. Musi być publicznie dostępna i nie może blokować robotów OpenAI, czyli OAI-AdsBot oraz OAI-SearchBot. Jeśli twoja witryna ma agresywne reguły w pliku robots.txt albo firewall odsiewający boty, reklama może w ogóle nie ruszyć, a w panelu zobaczysz tylko brak wyświetleń.
Linkuj też do konkretnej podstrony usługi, a nie do strony głównej. Reklama obiecuje coś bardzo wąskiego i strona powinna to potwierdzić w pierwszym ekranie. Jeżeli ktoś klika w komunikat o projektowaniu stron dla hoteli, a trafia na ogólną stronę główną agencji, płacisz za kliknięcie i tracisz je w trzy sekundy.
Czy to będzie nowy Google Ads? Za wcześnie, żeby przesądzać. Kanał jest młody, OpenAI sam przyznaje, że nie ma jeszcze punktów odniesienia dla wyników ani w podziale na branże, ani na typy kampanii, a emisji nie mierzy dziś żaden niezależny podmiot. Największą przewagą pozostaje kontekst, bo reklama pojawia się wtedy, gdy ktoś opisuje problem, porównuje rozwiązania i jest blisko decyzji. Największym ryzykiem jest to, że nikt nie wie, ile takich rozmów faktycznie odbywa się po polsku i ile z nich prowadzą użytkownicy widzący reklamy. Dlatego rozsądnie jest potraktować to jako test z ograniczonym budżetem, a nie jako przesunięcie całego planu mediowego.
Jest natomiast jedna rzecz, którą możesz uporządkować niezależnie od tego, jak ten kanał się rozwinie. Cała ta maszyneria kończy się na twojej stronie. Jeżeli witryna wolno się ładuje, nie ma sensownej podstrony usługowej, blokuje roboty albo stoi na platformie, w której nie kontrolujesz plików i konfiguracji, to płacisz za kliknięcia, które nie mają gdzie wylądować. Strona postawiona na WordPressie, z dostępem do serwera, pliku robots.txt i własnych podstron ofertowych, daje ci po prostu narzędzia do reagowania. Zanim wydasz pierwszą złotówkę w Ads Managerze, sprawdź, czy twoja strona jest gotowa przyjąć ten ruch.