Dark Patterns w e-commerce – manipulacja czy przestępstwo? [2026]
Wyobraź sobie, że próbujesz wypisać się z newslettera sklepu internetowego. Klikasz link „wypisz mnie” w stopce maila… i zaczyna się męka. Zostajesz przekierowany na formularz z pytaniami, potem musisz podać powód rezygnacji, potwierdzić adres e-mail, rozwiązać CAPTCHA, a na końcu – kliknąć w link, który przyjdzie w kolejnym mailu. Mija 10 minut, zanim w ogóle poczujesz ulgę.
Spis treści
A może to znasz: licznik na stronie pokazuje, że promocja kończy się za 3 minuty. Spieszysz się z zakupem, klikasz, płacisz… wracasz po kilku godzinach na stronę, a licznik znów pokazuje 3 minuty. I tak w kółko.
To nie przypadki. To Dark Patterns – czyli mroczne wzorce projektowe, celowo zaprojektowane interfejsy, które manipulują użytkownikiem, skłaniając go do działań, których wcale nie chciał podjąć: od nieświadomego zapisu na newsletter, po zakup dodatków, których nie potrzebuje.
W 2026 roku Dark Patterns przestają być sprytnym marketingiem, a stają się ryzykowną praktyką, która może doprowadzić do kar prawnych, utraty zaufania klientów i wizerunkowego kryzysu. W artykule przyjrzymy się najczęstszym technikom manipulacji w e-commerce, omówimy nowe regulacje prawne oraz pokażemy, jak projektować sklepy internetowe etycznie i skutecznie zarazem.
Najczęstsze grzechy e-commerce – przegląd Mrocznych Wzorców
Choć wiele sklepów internetowych obiecuje „najlepsze doświadczenia zakupowe”, niektóre z nich stosują Dark Patterns, które w rzeczywistości wprowadzają klienta w błąd. Poniżej przedstawiamy najczęściej spotykane techniki manipulacji w e-commerce — wraz z przykładami z życia i objaśnieniem, dlaczego są kontrowersyjne.
Fałszywa pilność i sztuczny niedobór (Fake Urgency / Scarcity)
Sklepy często wyświetlają komunikaty takie jak:
- „Tylko 2 sztuki w magazynie!”
- „Promocja kończy się za 03:00 minuty”
- „Ogląda to teraz 47 osób!”
Problem polega na tym, że te informacje nie zawsze są prawdziwe – licznik resetuje się po odświeżeniu strony, a dane o liczbie osób „online” generuje losowy skrypt. Takie zabiegi wzbudzają sztuczny stres zakupowy, który ma przyspieszyć decyzję klienta. W praktyce jest to psychologiczna presja, nieuczciwa wobec konsumenta.
Ukryte dodatki w koszyku (Sneaking)
Niektóre sklepy automatycznie dodają do koszyka:
- Ubezpieczenie sprzętu
- Rozszerzoną gwarancję
- Dodatkowe akcesoria
Co gorsza, te produkty są domyślnie zaznaczone, a użytkownik musi je świadomie odznaczyć. Taka praktyka jest nie tylko nieetyczna, ale w wielu przypadkach niezgodna z prawem UE, ponieważ narusza zasadę świadomego wyboru.
Confirmshaming – manipulowanie emocjami
Kiedy użytkownik chce zrezygnować z newslettera lub promocji, spotyka go komunikat typu:
- „Nie, dziękuję, wolę przepłacać.”
- „Nie chcę być zdrowy.”
To tzw. confirmshaming, czyli wzbudzanie poczucia winy. Zamiast neutralnego przycisku „Nie, rezygnuję”, użytkownik zmuszony jest do kliknięcia czegoś, co go obraża lub wywołuje dyskomfort. To subtelna forma presji emocjonalnej.
Roach Motel – wejść łatwo, wyjść trudno
Kupujesz subskrypcję jednym kliknięciem, ale żeby ją anulować:
- musisz zadzwonić na infolinię między 8:00 a 10:00
- lub wysłać wiadomość przez formularz, który nie działa
To klasyczny „roach motel”: łatwo się do czegoś zapisać, trudniej się z tego wypisać. Celem tej techniki jest zatrzymanie użytkownika na siłę, co przekłada się na frustrację i negatywne opinie.
Wymuszone działanie (Forced Action)
Zmuszanie użytkownika do wykonania akcji, której nie chce:
- Musisz założyć konto, żeby zobaczyć koszt wysyłki
- Nie możesz pobrać e-booka bez zapisania się na 3 listy mailingowe
To tzw. bariera dostępu, która obniża UX i wprowadza użytkownika w sytuację przymusu. Wiele osób w tym momencie opuszcza stronę, co bezpośrednio obniża konwersję.
Kontekst prawny: UOKiK i UE mówią „Dość”
W ostatnich latach temat Dark Patterns zyskał nowy wymiar — prawny. Projektowanie interfejsów, które celowo wprowadzają użytkownika w błąd, przestało być tylko kwestią etyki. Dziś to również realne ryzyko prawne, z którym muszą się liczyć właściciele sklepów internetowych.
Dyrektywa Omnibus, obowiązująca w Unii Europejskiej od 2023 roku, wprowadziła szereg przepisów mających chronić konsumentów przed manipulacją cenową i fałszywymi opiniami. Sklepy mają obowiązek informować o najniższej cenie produktu z ostatnich 30 dni przed promocją, rzetelnie prezentować opinie (tylko te pochodzące od zweryfikowanych kupujących) oraz jasno przedstawiać wszystkie koszty już na etapie oferty. Ukryte dopłaty czy sztucznie zawyżane ceny przed „obniżką” są teraz nielegalne.
W 2024 roku wszedł w życie również Digital Services Act (DSA), który zaostrza wymagania wobec platform cyfrowych, w tym sklepów internetowych. Nowe przepisy zakazują m.in. ukrywania przycisku „Odrzuć wszystko” w banerach cookie oraz automatycznego zaznaczania zgód marketingowych. Interfejs musi być zaprojektowany w sposób przejrzysty i niesugerujący użytkownikowi „właściwego” wyboru. Niedostosowanie się do tych regulacji może skutkować karami finansowymi sięgającymi nawet 6% globalnych przychodów firmy.
Również w Polsce Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) coraz aktywniej egzekwuje przepisy. W ostatnich miesiącach urząd nałożył karę na platformę Vinted za niejasne warunki promocji. Toczą się także postępowania wobec popularnych sklepów, takich jak born2be, które stosowały mylące prezentacje obniżek cen. UOKiK analizuje także praktyki związane z opiniami i ukrytymi kosztami dostawy.
Wszystkie te działania jednoznacznie pokazują, że czasy bezkarnego stosowania Dark Patterns się skończyły. Sklepy internetowe muszą zadbać nie tylko o jakość swoich produktów, ale także o uczciwe, zgodne z prawem projektowanie doświadczenia użytkownika.
W erze coraz większej świadomości konsumenckiej i zaostrzających się przepisów prawnych, stosowanie Dark Patterns w e-commerce to ryzykowna gra. Jeszcze kilka lat temu nieetyczne triki mogły uchodzić za „sprytny marketing”, dziś jednak mogą skutkować utratą zaufania, karami finansowymi i trwałym uszczerbkiem na wizerunku marki.
Zamiast manipulować, warto postawić na przejrzystość, uczciwość i etyczne projektowanie doświadczenia użytkownika. To nie tylko zgodne z prawem, ale też coraz częściej doceniane przez klientów, którzy wybierają marki, którym mogą zaufać.
Aby pomóc właścicielom sklepów internetowych zweryfikować swoje działania, przygotowaliśmy krótką checklistę:
Checklist: Czy Twój sklep działa zgodnie z prawem i etyką?
- Czy informujesz o najniższej cenie z ostatnich 30 dni przy promocji?
- Czy baner cookie oferuje równie widoczny przycisk „Odrzuć wszystko”?
- Czy użytkownik może łatwo wypisać się z newslettera lub subskrypcji?
- Czy wszystkie dodatkowe koszty (np. ubezpieczenia, gwarancje) są jasno pokazane i nie są dodawane automatycznie?
- Czy opinie o produktach pochodzą wyłącznie od zweryfikowanych klientów?
![Dark Patterns w e-commerce – manipulacja czy przestępstwo? [2026] – Biegun.Studio Biegun.Studio | Agencja Interaktywna](https://biegun.studio/wp-content/uploads/2021/06/Logo_Biegun.Studio_300px.png)